

Droga do balansu
Start

Różne drogi, ten sam cel - odzyskać równowagę
W tej drodze ważną rolę mogą odgrywać pasje. Odrywają nas od codziennych zadań, otwierają na nowe doświadczenia, pozwalają podejmować wyzwania i odkrywać własne możliwości.
O własne drogi z „Pracy” do „Raju” zapytaliśmy pracowników Continental. Opowiedzieli nam, co robią po godzinach, co dają im pasje, gdzie najlepiej odpoczywają i dlaczego warto czasem zejść z dobrze znanej trasy, by odkryć coś nowego. Z ich odpowiedzi powstała opowieść o wielu różnych sposobach na odzyskiwanie balansu, bo nie istnieje jedna droga dobra dla wszystkich.
Okazało się, że wielu naszych pracowników wchodzi po pracy do zupełnie innych światów, które niekiedy całkowicie ich pochłaniają. I – paradoksalnie – to zanurzenie w pasji pozwala im być w pełni sobą.

Z Pracy do Raju – każdy ma własną trasę
Na mapie Polski można wyznaczyć drogę spod Piotrkowa Trybunalskiego, z miejscowości Praca, do Raju położonego niedaleko Morąga. To ciekawostka geograficzna, ale też trafna metafora codziennego przejścia z trybu zawodowego do czasu dla siebie.
Po intensywnym dniu potrzebujemy chwili, która pozwoli zostawić obowiązki za sobą. Dla jednych będzie to spacer, przejażdżka rowerowa lub trening, dla innych spotkanie z bliskimi, twórcze zajęcie, kontakt z naturą albo spokojny wieczór z planszówkami. Balans nie polega na idealnym podziale czasu między pracą a życiem prywatnym. To raczej umiejętność rozpoznania, kiedy warto zwolnić i co pomaga nam się regenerować.
A tak wygląda odsetek odpowiedzi „Zdecydowanie tak”
na różne pytania dotyczące pozytywnych aspektów pasji wśród 34 ankietowanych:

W naszym badaniu pojawiły się również pytania otwarte,
z których wyłania się bardzo ciekawy obraz zainteresowań pracowników Continental.
Sport, podróże i książki to tylko początek długiej listy. Wśród wskazań znalazły się także gra na puzonie
w orkiestrze dętej, rekonstrukcja historyczna
i modelarstwo, fotografowanie z drona, balet, zbieranie ziół, szydełkowanie czy nocne wędrówki po górach i lasach.
Są też pasjonaci lotnictwa, zabytkowych motocykli, ASG
i jazdy samochodem na Track Day, której towarzyszy marzenie o wizycie na legendarnym torze Nürburgring. Jedno jest pewne: po godzinach nasi pracownicy mają naprawdę wiele sposobów na realizowanie swoich pasji.
W poniższej „mapie” zebraliśmy wszystkie aktywności, jakie pojawiły się w ankiecie.
Sprawdźcie, czy pokrywają się też z Waszymi zainteresowaniami!


W badaniu okazało się też, że pasje mają niezwykłą zdolność do zmieniania naszego poczucia czasu. Z odpowiedzi wynika, że półgodzinny spacer z kijkami może niepostrzeżenie zamienić się
w dwugodzinną wyprawę, krótka przejażdżka motocyklem trwa kilka godzin, a praca w ogrodzie przeciąga się aż do wysiewania pietruszki przy świetle latarki.
A co właściwie daje nam pasja? W odpowiedziach wyjątkowo często powracają podobne słowa: reset, odskocznia, relaks, „przewietrzenie głowy” i oderwanie od codzienności. Ale hobby to również satysfakcja z tworzenia i rozwijania umiejętności, poznawanie ciekawych ludzi czy przekraczanie własnych granic. Jak w balecie, który został opisany jako sposób na „pokonanie każdej granicy w głowie i w ciele”.
Czasem pasja daje solidną dawkę adrenaliny, innym razem fizyczne zmęczenie, dzięki któremu może odpocząć głowa. I chyba właśnie o to chodzi: żeby znaleźć coś, przy czym codzienne realizowanie pozycji z listy zadań choć na chwilę przestaje mieć znaczenie.

Wiktoria Truszkowska – koncerty
Moja pasja daje mi przede wszystkim możliwość wyrażania siebie i celebrowania muzyki na żywo. To także wyjątkowa okazja, aby zobaczyć moich ulubionych artystów i przeżywać ich twórczość. Najważniejsze jest jednak to, że podczas koncertów mogę być w pełni sobą – przestaję przejmować się opiniami innych ludzi i po prostu cieszę się chwilą.
Każdemu poleciłabym spróbować choć raz pójść na koncert ulubionego wykonawcy. Nawet jeśli na co dzień nie jest się osobą bardzo otwartą, energia tłumu, wspólne śpiewanie i emocje sprawiają, że można na chwilę zapomnieć o codzienności i poczuć prawdziwą radość z bycia tu i teraz.

Włodzimierz Skierkowski – żeglarstwo
Żeglowanie jak latanie. Nie sądziłem że zobaczę kiedyś Atlantyk poza horyzontem. Naprawdę nietypowe jak dla mnie 🙂

Mariusz Tyrc – Modelarstwo oraz Rekonstrukcja historyczna
Odskocznia od monotonii dnia codziennego, przewietrzenie głowy, spotkania i odpoczynek wśród podobnie „zakręconych” ludzi, a szczególnie możliwość podzielenia się swoją pasją z innymi.

Iwona Przybysz – działka z ogródkiem warzywnym i zbieranie ziół połączone z edukacją w tym kierunku
Oprócz ogromnej przyjemności, dużej wiedzy, jakiej nie zdobędzie się w żadnej szkole, spotkania z bardzo ciekawymi ludźmi to po prostu świetny temat do rozmów ze znajomymi. Tak, żeby z braku tematów nie rozmawiać „o pogodzie”. Ale przede wszystkim mamy okazję coś tworzyć, a to zawsze dobry sposób na dowartościowanie się, a tym samym dobre samopoczucie, nawet podczas pracy zawodowej. Bo w głowie zawsze są te fajne pomysły, wydarzenia związane z tym hobby.

Łukasz Puchała – kolarstwo
Uwalniam głowę, w pełni koncentruję się na „celu dnia”, który może być bardzo różny… dystans, średnia prędkość, max tętno, osiągnięcie założonego przewyższenia czy też po prostu „wyjechanie określonego czasu”… wsiądź na rower, wybierz miejsce do którego chcesz dojechać
i w drogę!

Klaudia Lewandowska – malowanie po numerkach
Malowanie po numerkach to pasja typowo jesienno-zimowa. Zdarza się stracić poczucie czasu, start o 17:00, koniec o 22:00, w tle Teoria Wielkiego Podrywu. W efekcie ból w ramieniu, nadgarstku i szyi, oczy suche od patrzenia w punkt, postęp prac niewielki, z bliska wygląda średnio, ale wystarczy odejść kilka kroków i spojrzeć na całość.
Jest satysfakcja!

Aneta Cabaj – wspinaczka górska
Potrafię chodzić po górach od rana do nocy nie licząc przebytych kilometrów i nie czując zmęczenia, kolejne szczyty i widoki motywują mnie do dalszej wędrówki. Pasja daje nową energię do działania, pozwala oderwać się od codziennych obowiązków, „przewietrzyć” głowę.

Adam Zając – gra na puzonie w orkiestrze dętej
Przygotowanie do występów i koncertów pochłania dużo czasu, ale przynosi mnóstwo satysfakcji zarówno mnie, jaki publiczności. Jest dopełnieniem tego, co chcę w życiu robić, daje mnóstwo energii i satysfakcji w niesieniu innym „uczty muzycznej”, która zabiera nas w przeróżne światy – od sacrum po najnowszą rozrywkę.
A tak pracownicy Continental oddają się swoim pasjom!









Na koniec warto pamiętać, że nie trzeba jechać spod Piotrkowa aż pod Morąg, by odnaleźć swój Raj.
Wystarczy zajęcie, które naprawdę nas wciągnie, pozwoli zmienić perspektywę i na chwilę zapomnieć o zegarku. Wspaniale jest mieć po pracy coś, na co z przyjemnością się czeka – i trzymamy kciuki, by jak najczęściej Wam się to przytrafiało!




















