

Droga na grzyby
Start

Kierunek: Bory Tucholskie
Bory Tucholskie to jeden z największych kompleksów leśnych w Polsce, rozciągający się na pograniczu województw pomorskiego i kujawsko-pomorskiego. Charakter nadają mu przede wszystkim bory sosnowe – to one odpowiadają za żywiczny zapach i bursztynową barwę okolicy przy wschodach i zachodach słońca. Las urozmaicają jeziora, rzeki i podmokłe obniżenia. Lasy są urozmaicone jeziorami i rzekami oraz podmokłymi obniżeniami. To właśnie suche piaszczyste siedliska i bliskość wody sprawiają, że grzyby znajdują tu doskonałe warunki do wzrostu.

Jesienny poranek w Borach Tucholskich pachnie mokrym mchem i żywicą.
Około pięciu dni po solidnych opadach, z umiarkowanym ciepłem i bez ostrego wiatru, sosnowe lasy zaczynają owocować. To dobra okazja, żeby wyjechać z miasta i po kilku godzinach za kierownicą zamienić zwykły weekend w małą wyprawę. Zaletą grzybobrania jest nie tylko pełny koszyk, ale też trening uważności i obcowanie z naturą, bliskie temu, co Japończycy nazywają kąpielą leśną.

Lista rezerwatów biosfery UNESCO
Nie bez znaczenia jest też status ochronny regionu. Bory Tucholskie zostały wpisane na listę rezerwatów biosfery UNESCO. W jego granicach znajduje się Park Narodowy „Bory Tucholskie” świętujący w tym roku 30-lecie powstania. Trzy dekady ochrony najcenniejszych fragmentów boru to piękny jubileusz i wcale nie jedyny w tym roku. Dokładnie 30 lat obecności na polskim rynku obchodzi również Continental, który od 1996 roku dba o to, by jazda była bezpieczniejsza i bardziej komfortowa.
Park zajmuje zaledwie około 1% Borów, nieco ponad 45 km², ale to właśnie te kilometry kwadratowe są dla grzybiarzy obszarem, na którym zbiór jest niemożliwy. Pasjonatów grzybobrania przyciągają leżące obok lasy gospodarcze.



Grzybowy GPS i bezpieczeństwo
- Upewnij się, że auto jest przygotowane na jesienną drogę.
- Zanim wejdziesz do lasu, pobierz mapę okolicy do użytku offline i zapisz pinezkę z miejscem parkingu.
- W aplikacji mobilnego Banku Danych o Lasach (mBDL) sprawdzisz, w jakim lesie się znajdujesz i czy nie wchodzisz w rezerwat lub inny obszar chroniony. Zawiera też mapę drzewostanową, która pokazuje, jakie gatunki drzew rosną w danym miejscu.
- Zbieraj tylko te grzyby, co do których masz stuprocentową pewność, przy najmniejszej wątpliwości zostaw je w lesie. Młode owocniki bywają zdradliwe, bo nie mają jeszcze wszystkich cech charakterystycznych gatunku.
- W sezonie grzybowym większość wojewódzkich i powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych uruchamia bezpłatne punkty poradnictwa grzybowego – w razie wątpliwości specjalista może ocenić, czy grzyb jest jadalny.

Czytaj las
Chodzenie na grzyby to również nauka czytania lasu: gatunków drzew, wilgotności i ściółki. Większość grzybów żyje w symbiozie z konkretnymi drzewami i bez swojego partnera nie wykiełkuje. Bory Tucholskie to królestwo sosny, która zajmuje ponad 95% drzewostanu. Drzewa liściaste, takie jak dąb, buk czy osika, pojawiają się punktowo, głównie w południowej części i na żyźniejszych, wilgotniejszych siedliskach. Dlatego masz szansę znaleźć tu podgrzybki czy maślaki, a borowika szlachetnego, na którego poluje chyba każdy grzybiarz, czy koźlarza czerwonego trzeba szukać w bardziej zróżnicowanych fragmentach lasu. Kurki lubią jasne, ale niewysuszone miejsca.
Zamiast błądzić na oślep, idź zygzakiem, pasem 30 metrów, a po znalezieniu grzyba przeszukaj kilka metrów wokół. Nie szukaj tuż przy drogach, zejdź nieco w głąb lasu.


Gdzie pachnie jesienią?
Koszyk na grzyby, wygodne buty i trochę czasu – jesienią więcej nie trzeba, żeby naprawdę poczuć klimat Borów Tucholskich. W artykule, który powstał w ramach współpracy z Onet Podróże podpowiadamy, gdzie ruszyć na grzybobranie, co warto zobaczyć po drodze i jak przygotować się do jesiennej podróży. Bo w Borach równie ważne jak cel są miejsca i chwile odkrywane po drodze.



Shinrin-yoku
Grzybobranie w Borach Tucholskich to coś więcej niż zbiory, to najstarsza polska wersja shinrin-yoku, czyli kąpieli leśnej. Ideę znają od pokoleń polscy grzybiarze: wejść w las, zwolnić oddech, wyciszyć zmysły i po prostu być wśród drzew. Badania potwierdzają, że już kilkadziesiąt minut spędzonych w kontakcie z naturą obniża poziom kortyzolu, ciśnienie krwi i tętno, a olejki eteryczne wydzielane przez drzewa, w Borach głównie przez sosny wzmacniają odporność.
Pełny koszyk to tylko połowa sukcesu
Drugą jest to, czego nie da się zważyć: zapach wilgotnego igliwia, chrupiąca pod nogami ściółka, mgła nad jeziorem o poranku i umiejętność zatrzymania się w czasie. Grzyby są pretekstem, by wejść w las i wrócić z niego spokojniejszymi.





















